Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi elizium z miasteczka Kórnik. Mam przejechane 50944.69 kilometrów w tym 3241.25 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.44 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 190219 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy elizium.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2017

Dystans całkowity:2129.60 km (w terenie 167.40 km; 7.86%)
Czas w ruchu:80:13
Średnia prędkość:26.44 km/h
Maksymalna prędkość:55.40 km/h
Suma podjazdów:9830 m
Suma kalorii:45994 kcal
Liczba aktywności:26
Średnio na aktywność:81.91 km i 3h 12m
Więcej statystyk
  • DST 102.50km
  • Czas 03:05
  • VAVG 33.24km/h
  • VMAX 50.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 2406kcal
  • Podjazdy 386m
  • Sprzęt Rossi
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podpuszczona niedziela

Niedziela, 16 lipca 2017 · dodano: 18.07.2017 | Komentarze 1

Na rower, za sprawą gości umówiłem się na wieczór. Z Pawłem. W planach było zwykłe 60 km w tlenie (pytanie tylko w czyim tlenie). Ale jakoś tak dobrze się jechało, że dokręciliśmy do pełnej setki. A gdy na jakieś 10 km przed końcem okazało się, że jest szansa po raz pierwszy zejść poniżej 3h... nie było odwrotu. I nagle okazało się, że podpuszczony przez Hipka przykoksiłem najlepiej w życiu. Dobrze w sumie, że o tej podpusze ("macie zrobić minimum AVG 34 km/h) nie powiedziałem Pawłowi, bo pewnie miałbym zawał.


Kategoria KBR, trening


  • DST 2.20km
  • Czas 00:07
  • VAVG 18.86km/h
  • VMAX 19.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 39kcal
  • Podjazdy 11m
  • Sprzęt Zethos
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zakupy z córką

Sobota, 15 lipca 2017 · dodano: 18.07.2017 | Komentarze 0

jak w temacie




  • DST 60.10km
  • Czas 01:59
  • VAVG 30.30km/h
  • VMAX 45.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1205kcal
  • Podjazdy 169m
  • Sprzęt Rossi
  • Aktywność Jazda na rowerze

July morning

Sobota, 15 lipca 2017 · dodano: 18.07.2017 | Komentarze 2

Na popołudnie zapowiedzieli się goście, a wcześniej jeszcze czekał mnie wyjazd na giełdę winyli, więc zwlokłem się z wyrka po piątej, zjadłem jogurt i banana i na tym "nic" pojechałem się przejechać. Wróciłem, rodzinka jeszcze spała. No, poza kotem, bo ten siedział na progu i patrzył jak na idiotę...

Zapomniałbym: wyjazd sponsorowała grupa Uriah Heep. Z wiadomych względów...




  • DST 45.20km
  • Teren 31.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 23.79km/h
  • VMAX 37.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 1449kcal
  • Podjazdy 399m
  • Sprzęt Zethos
  • Aktywność Jazda na rowerze

Skoro wczoraj...

Czwartek, 13 lipca 2017 · dodano: 14.07.2017 | Komentarze 0

... była szosa, to dziś do lasu. Mokro. Ale treściwie. Już niewiele brakuje, na pobliskich odcinkach.


Kategoria teren


  • DST 85.10km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:10
  • VAVG 26.87km/h
  • VMAX 47.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1812kcal
  • Podjazdy 424m
  • Sprzęt Rossi
  • Aktywność Jazda na rowerze

DPD

Środa, 12 lipca 2017 · dodano: 13.07.2017 | Komentarze 4

Dom - praca - dom. W jedną stronę próbowałem nowej trasy i ... skończyło się dwukilometrowym odcinkiem przez las (a na szosie to trochę słabo się jedzie). A z powrotem pod wiatr od Pierzchna wypaliłem sobie cały tlen z krwi, po tym, jak odebrałem telefon od żony, że córka wyrżnęła się na rowerze. Panika była niepotrzebna, rower naprawiłem i wspólnie wróciliśmy do domu. A potem zaczęło lać...




  • DST 37.80km
  • Teren 22.00km
  • Czas 01:56
  • VAVG 19.55km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 827kcal
  • Podjazdy 311m
  • Sprzęt Zethos
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do lasu znowu...

Wtorek, 11 lipca 2017 · dodano: 13.07.2017 | Komentarze 0

... bo jakoś przyjemnie się śmiga na crossie ostatnio. Wspólna trasa z Grzegorzem i Pawłem.


Kategoria KBR, teren


  • DST 87.30km
  • Teren 1.90km
  • Czas 04:10
  • VAVG 20.95km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 1874kcal
  • Podjazdy 450m
  • Sprzęt Rossi
  • Aktywność Jazda na rowerze

DPD... czyli na szosie, w upale i w deszczu.

Poniedziałek, 10 lipca 2017 · dodano: 11.07.2017 | Komentarze 0

Do pracy rano w przyjemnym słonku (i kawałek z żoną i siostrą żony), a powrót... najpierw w paskudnej duchocie, potem w ulewie (gdyby nie komputer w plecaki, to nawet nie założyłbym przeciwdeszczówki, tak było przyjemnie jechać w deszczu), a na koniec... wspólny powrót do domu z żoną i córką na rowerach. Świetny dzień.


Kategoria praca


  • DST 9.40km
  • Czas 00:35
  • VAVG 16.11km/h
  • VMAX 26.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 233kcal
  • Podjazdy 64m
  • Sprzęt Zethos
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na lody z rodzinką

Niedziela, 9 lipca 2017 · dodano: 11.07.2017 | Komentarze 0

A po powrocie z Gniezna okazało się, że rodzinka ma ochotę na rower. Oczywiście, że pojechaliśmy. Nawet jakbym miał w nogach BBT, tobym pojechał. Lody agrestowe u MaDy rządzą!!




  • DST 123.20km
  • Czas 04:25
  • VAVG 27.89km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 2445kcal
  • Podjazdy 406m
  • Sprzęt Rossi
  • Aktywność Jazda na rowerze

Foodtrackowe żarcie

Niedziela, 9 lipca 2017 · dodano: 11.07.2017 | Komentarze 0

KBR pojechał do Gniezna na tamtejszy piknik foodtracków. Pierwotnie miałem z nimi nie jechać, ale... taka ładna niedziela się zrobiła, to wsiadłem na szosę i poleciałem do ekipy. Większość trasy to drogi techniczne wzdłuż S5. Zaleta: mały ruch i dobry asfalt. Wada: śmierdzi, hałas, ocean wielkopolskiej nudy. Dawno nie przejeżdżałem przez tyle wiaduktów, co na tej trasie. Teoretycznie jesteśmy w stanie tak zaplanować jej przebieg, że na odcinku do Gniezna i z powrotem nazbierać się da 1kkm przewyższeń. No da się, ale... po co?

Do Gniezna dotarłem niewiele później, niż ekipa KBR. Przybiliśmy piątki, zjedliśmy po kanapce i... wróciłem do domu. Na kawę. A, no i wreszcie zrobiło się ciepło. 




  • DST 27.50km
  • Teren 12.30km
  • Czas 01:15
  • VAVG 22.00km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 751kcal
  • Podjazdy 176m
  • Sprzęt Zethos
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trochę terenu w deszczu...

Piątek, 7 lipca 2017 · dodano: 11.07.2017 | Komentarze 0

Właściwie to taka dziura między opadami. Pojechałem po deszczu, w lesie mokro jak diabli, a jak wyjechałem na asfalt, znowu zaczęło padać. Nie jest zbyt łaskawa ta pogoda w tym roku...

A po offie, myjka.


Kategoria przejażdżki, teren